Jak jedna “drobna” rzecz praktycznie wypleniła przestępczość z Nowego Yorku.

By |Grudzień 18, 2018|Kategorie: Ciekawy Fakt|Tagi: , , , |

Jak to się stało, że poziom przestępstw w 1990 w Nowym Yorku drastycznie spadł? Ludność nie została przesiedlona. Ekonomia także się nie poprawiła. Płace nie wzrosły, a poziom życia się nie poprawił. Także ludność nie zestarzała się, a wręcz przeciwnie. Ponieważ NY doświadczył imigracji młodych na początku lat osiemdziesiątych, więc było tam nawet więcej młodych. A to oni najczęściej popełniają przestępstwa. Okazuje się, że przestępstwa są jak epidemie. Jeden zakażony prowadzi do infekcji i rozprzestrzeniania się “choroby”. W Nowym Yorku np. takim czynnikiem były graffiti wagonów metra. To właśnie tam bardzo często dochodziło do przestępstw. Kiedy zaczęto walczyć z graffiti, tak samo jak z innymi małymi wykroczeniami, przestępstwa ustały. Po prostu łatwiej być dobrym człowiekiem w czystym środowisku, niż w zniszczonym i pomalowanym graffiti.

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •