Okazuje się, że francuskie bajki i amerykańskie bajki to nie są tylko inne języki, ale też inna linia przewodnia i morał. W amerykańskich bajkach występuje problem, kłopoty z jego rozwiązaniem, a potem rozwiązanie. Tak jak w Hollywood.Natomiast w Francuskich linia jest taka: problem, kłopoty z jego rozwiązaniem, a potem rozwiązanie, które nie trwa długo.Na przykład jedna z francuskich bajek mówi o dwóch przyjaciółkach. Jednak jedna z nich jest bardzo władcza i druga kończy znajomość. Po długich przeprosinach znowu zaczynają się bawić, ale natura wychodzi z władczej dziewczyny i historia zatacza koło.Co o tym sądzicie?Inne różnice zauważyłem w polskich i amerykańskim internecie dotyczącym rozwodu. Polacy przedstawiają to jako tragedię dla dzieci, a Amerykanie jako trudny okres. Takie podejście widać w statystykach, gdzie 50% par rozwodzi się w USA.

Okazuje się, że francuskie bajki i amerykańskie bajki to nie są tylko inne języki, ale też inna linia przewodnia i morał. 

W amerykańskich bajkach występuje problem, kłopoty z jego rozwiązaniem, a potem rozwiązanie. Tak jak w Hollywood.

Natomiast w Francuskich linia jest taka: problem, kłopoty z jego rozwiązaniem, a potem rozwiązanie, które nie trwa długo.

Na przykład jedna z francuskich bajek mówi o dwóch przyjaciółkach. Jednak jedna z nich jest bardzo władcza i druga kończy znajomość.

Po długich przeprosinach znowu zaczynają się bawić, ale natura wychodzi z władczej dziewczyny i historia zatacza koło.

Co o tym sądzicie?

Inne różnice zauważyłem w polskich i amerykańskim internecie dotyczącym rozwodu. Polacy przedstawiają to jako tragedię dla dzieci, a Amerykanie jako trudny okres. Takie podejście widać w statystykach, gdzie 50% par rozwodzi się w USA.

źródło:P. Druckerman “Bringing up bebe
fot: pixabay.com / KELLEPICS