Naukopedia- rozwoju osobisty dzięki nowym poradom od nauki oraz z książek

Jak zarządzać zespołem pracowników- nowe podejście

Zarządzaj ludźmi tak, jakby to byli ochotnicy. Ochotnikowi nie mówi się: „Zrób to i to, bo jak nie…”.
Z ochotnikiem trzeba rozmawiać jak z partnerem, bo inaczej odwróci się na pięcie i odejdzie.
Ale za to ochotnika nie trzeba pilnować, namawiać, sprawdzać i zawsze można liczyć na jego dodatkowy wysiłek, bez pytania: „A co ja z tego będę miał?”
“Doktryna Jakości”

Mało znana i skuteczna metoda karania pracowników!

W codziennej praktyce firmy przełożeni nie powinni oczekiwać, że podopieczny nigdy nie popełni błędu, nie powinni więc też za błędy karać, a za ich brak nagradzać. Powinni natomiast dbać, aby w zakresie eliminacji przyczyn błędów dokonywał się stały postęp, a także aby firma i jej pracownicy potrafili sobie radzić, gdy pojawi się błąd. To brak postępu w zakresie jakości, a nie obecność błędów, powinien być dla przełożonego sygnałem, że w jego zespole dzieje się źle.

W codziennej praktyce firmy przełożeni nie powinni oczekiwać, że podopieczny nigdy nie popełni błędu, nie powinni więc też za błędy karać, a za ich brak nagradzać. Powinni natomiast dbać, aby w zakresie eliminacji przyczyn błędów dokonywał się stały postęp, a także aby firma i jej pracownicy potrafili sobie radzić, gdy pojawi się błąd. To brak postępu w zakresie jakości, a nie obecność błędów, powinien być dla przełożonego sygnałem, że w jego zespole dzieje się źle.

Jak postępować w firmie z lepszymi od siebie?

Steve wyjaśnił mi to tak: „Chodzi o to, żeby zatrudnić ludzi, którzy są w pewnych sprawach lepsi od ciebie, i dać im do zrozumienia, że kiedy nie masz racji, to muszą ci to powiedzieć. W zespołach kierowniczych Apple’a i Pixara wszyscy bezustannie się kłócą.

W Pixarze nikt nie ukrywa, co myśli. Wszyscy są stuprocentowo szczerzy i ta sama kultura zaczyna się wykształcać w Apple’u”.

Ludzie z kręgu najbliższych współpracowników Steve’a rozumieli, że jego zjadliwa krytyka nie ma charakteru osobistego. Nauczyli się, jak określiła to kiedyś Susan Barnes, „znosić jego wrzaski tak długo, aż stanie się jasne, dlaczego wrzeszczy”.

Steve tego właśnie oczekiwał, podobnie jak tego, że mu się postawią, kiedy nie będzie miał racji.

„Szesnaście lat się z nim awanturowałem – wspomina Rubinstein. –Czasami to wyglądało wręcz komicznie. Pamiętam, że w któryś bożonarodzeniowy poranek darliśmy się na siebie przez telefoni słyszałem, jak w tle Laurene mówi do Steve’a dokładnie to samo,co moja żona do mnie: »No chodź już, musimy wychodzić, odłóż ten cholerny telefon…

Droga Steve’a Jobsa – Brent Schlender

zdj.: waldryano

Czy drobne konflikty rodziców, mają zły wpływ na ich dzieci?

Brak Ci kompetencji, aby dostać awans? Nie martw się, bo jest coś ważniejszego!

 

Jeśli powyżej obrazka nie widzisz przycisku do podzielenia się newsem, to znaczy, że coś poszło nie tak. Jak możesz to daj znać mi przez zakładkę kontakt. Dziękuje