I o tym jak nie zlecać stron i programów w internecie.

Zanim napiszę skąd taka odpowiedź zacznijmy od początku. 

Po tym artykule będziesz wiedzieć nie tylko jaką polityką kieruje się useme.pl I Radosław Paczesny … czyli eprog media, ale także jak wystawiać zlecenia dotyczące projektów internetowych. Ta lekcja kosztowała mnie 1230zł i pewnie około 30 godzin życia.  

Jeśli nie chcesz czytać szczegółów to n końcu jest podsumowanie.

 No więc zaczynajmy od początku.  

Jak głupio nie akceptować zaczynać prac 

Po kilku tygodniach wybrałem wykonawcę wtyczki, która dodaje tekst pod obrazem. Ceny wahały się od 500zł do 5000zł z naciskiem na 1000 do 2000zł . Tak więc wybrałem średnio cenową ofertę, ponieważ nie wierzyłem, że ktoś może wykonać tę wtyczkę za 500zł.

W końcu zaakceptowałem dzieło. I tutaj zaczyna się festival mojej głupoty. 

Wtedy wyskoczyły mi problemy z serwisem. Nie mogłem zalogować się do panelu admina. W tym momencie poprosiłem wykonawcę, aby poczekał z pracą, aż zacznie działać panel administracyjny wordpressa oraz podeślę mu specyfikacje.  Ponieważ opis zadania to jedno, ale jak ma to wyglądać to drugie. Można powiedziecieć, że chcesz 3 okna, ale specyfikacja pokazuje, gdzie je umieścić.

Po pierwsze wiedziałem, że z wtyczkami jest różnie i czasami nie działają z innymi wtyczkami z wordpressa lub motywami.  

 Po drugie, skąd wykonawca może wiedzieć jak wykonać wtyczkę, jeśli ma tylko opis co zrobić? Skąd ma wiedzieć jaka ma być szerokość obrazka. 

 Ale Pan Radosław Paczesny z eprogmedia zrobił ją na własną rękę tak jak wydawało mu się, że powinno być i zrozumiał. Mało tego zrobił tylko jeden,czy dwa punkty z 5 punktów opisu zlecenia i już podesłał mi numer konta!

I do tego wiedział o moich problemach z serwisem. Proponował nawet rozwiązanie problemu za 500zł od domeny, czyli 1500zł netto. Znalazłem tańsze rozwiązanie.   

No dobra. Zaczęło mi coś śmierdzieć jak Pan Radosław Paczesny podesłał mi wtyczkę i numer konta. Ale myślę sobie, że na pewno jest solidnym wykonawcą, więc nie będzie problemu zrobić coś, co est częścią obrazka i opisu zlecenia jak chcę i potrzebuję.  

Ja nie wiem czy programiści nie sprawdzają swoich produktów czy co, ale wtyczka w ogólnie nie działała. Po prostu linie się źle łamały, zdjęcie było rozmazane itd. Ale Pan Radosław Paczesny z eprog media pozostawał w stanie wysokiego morale.

Jednak po podesłaniu specyfikacji (która nie dodawała nowych funkcji, poza jedną, którą rzuciłem, bo nie było jej w opisie) Pan Radosław Paczesny z eprogmedia powiedział, że nie zrobi to co jest w opisie zadania i specyfikacji, bo to wtyczka za 5 000zł, a ja powinienem sobie z tego zdawać sprawę! Nie wiem skąd miałbym to wiedzieć, bo nie robię wtyczek na co dzień. Wycena innych kształtowała się od 500 do 5000 zł z naciskiem na 1000-2000zł. 

Podsumowując Pan Radosław najpierw zaakceptował zlecenie, a potem powiedział, że nie wykona wszystkich punktów, bo:

  • Pan Radosław – “Wtyczka realizuje założenie zamówienia, “
     

Czyżby? Oto jak wyglądało zlecenie i co z tego zrobił Pan Radosław (na zielono zrobione, a na czerwono nie zrobione):

OPIS ZLECENIA i co zrobił wykonawca, gdy chciał oddać wtyczkę

-> Potrzebuje wykonania wtyczki do wordpressa, która będzie zapisywać obrazki z tekstem i logo w mediach wp na naukopedia.com lub naukopedia.pl i na stronieprawie zrobione, ale o tym za chwilę  

-> Narzędzie ma za zadanie dodawać tekst do obrazka jak tutaj
-> dodanie obrazka z dysku lub internetu i jego skalowanie, aby miał małe rozmiary. Faktopedia ma zwykle poniżej 100kb- Obrazki mają małą wielkość, ale nie mogę dodać ich bezpośrednio z dysku. Muszę przez bibliotekę wordpressa, a to kosztuje mnie dwa kliknięcia więcej za każdym razem.

 Useme.pl powiedziało, że nie będzie tego wymagać od autora, bo niby zgodziłem się na to. Jak zapytałem się, gdzie, to pracownik powiedział mi, że wykonawca informował mnie o tym. Było coś takiego, ale wykonawca informował mnie tylko o tym, że zrobi dodawanie, bez zmian kolorów, tła itd. Nie wiem czemu useme.pl dokonało takiego szpagatu. I tego już nie zmienili. 

-> dodanie tekstu w obrazek w którym można zmienić wielkość, i kolor i “background”. Domyślna wielkość czcionki to 22 i zmiana tła pod obrazkiem. Jednak domyślnie czcionka powinna być jak w ustawieniach szablonu, rozmiar 22, kolor czarny, a tło też jak ustawienia koloru w worpdpressie

-> wyrównanie tekstu w pionie, do lewej i prawe

-> niech obrazek z tekstem zapisuje się w bibliotece, a wgrany obrazek jako feature imige, ale bez tekstu

(tego podobno się nie dało zrobić, bo to niemożliwe. Jak pokazałem wtyczkę z pixabay to się jednak dało)

 -> logo niech dodaje się automatycznie jak w faktopedii z wyborem loga, bez wgrywania za każdym razem. Domyślnie niech będzie ustawione jak mobile logo w wordpress.

-> automatyczne dodanie treści do “alt”, dla lepszego SEO

->Szczerze, to potrzebuję kopie grafiki z faktopedia.pl z możliwością wyboru loga. Niestety nie mam szablonu strony. Ale może być brzydka

 

Ciężko użyć takiego obrazku. Bez komentarza z mojej strony. Odpowiedź Pana Radosława:

Odnośnie tych kliknięć to irytuje mnie taka argumentacja. Nie płacę za to, aby klikać więcej, tylko aby robić to szybko i wygodnie. Nie płacę też za to, aby wykonawca robił tak jak chce i jest mu wygodnie.  

Może i W TYM MIEJSCU TO SĄ TYLKO DWA KLIKNIĘCIA. Ale jeśli policzymy klikanie przez cały dzień także w innych miejscach, i do tego kolejne pola, to nie będzie tylko jedno kliknięcie.  

Po drugie,  tych obrazków na naukopedia.pl chcę zrobić sporo. Więc w skali roku to jest kilka tysięcy, a pewnie 1 –2 tysiące. Ale jeśli muszę jeszcze dodawać nazwę plików ręcznie, aby wbić wyżej w Google, to już nie mamy 1-2 tysiące kliknięć, a 4-5 tysięcy w skali roku. Do tego znajdą się inne pojedyncze kliknięcia, jak dodanie ręcznie alt, a nie automatycznie. W końcu to jedno pole. Tak więc to już nie 4-5 a 6-8 tysięcy kliknięć.  

Jednak okazało się, że dało się zrobić feature image i dodał pole na “alt” 

Myślałem nawet, aby zaakceptować mu te zlecenie i mieć spokój, bo kto wie, jak zrobi ktoś inny i ile będę musiał znowu czekać.  

Gdyby moja Naukopedia się rozwinęła, to po prostu bym zrobił ją od nowa jak Bóg przykazał. Po drugie wiedziałbym czego mi jeszcze brakuje i co dodać do specyfikacji. 

Podzieliłem się z nim swoimi rozterkami, a dostałem odpowiedź:

I tutaj zaczyna się drugi akt cyrku i mojej naiwności i tej tragikomedii.  

Pomyślałem sobie, że nawet jeśli nie będzie chciał wykonać, jak potrzebuję, to useme.pl go przyciśnie. Przecież nie będą chcieli tracić klienta dla wykonawcy, który robi jak chce.  

Już oszczędzę Wam całego cytowania postów przeszło z 2 tygodni, ale spór z useme.pl dotyczył tego czy: 

-> wykonawca ma robić tak jak chce czy tak jak chce zleceniodawca.  

Z tego co widzę to według useme.pl tak jak chce wykonawca, bo wzięli pod uwagę tylko opis, a specyfikacja ich nie interesuje.

I tutaj jest problem. Ponieważ w opisie jest napisane, że potrzebuje obrazków, ale nie jest napisane jakiej szerokości. W opisie jest napisane, aby dodawać obrazki z dysku, ale Pan Radosław chciał przez system wordpressa (dwa-trzy kliknięcia więcej), a ja bezpośrednio z dysku. Itd..   

Useme.pl stanął po dosłownym brzmieniu opisu, które nie wyjaśniało, jak ma działać wtyczka. Co prawda Radosław Paczesny z Eprogmedia nie chciał zrobić ponad połowy rzeczy opisu w jakikolwiek sposób, a jak useme.pl go przycisnęło to zmienił zdanie, ale i tak wtyczka jest do zrobienia jeszcze raz. Szczególnie gdy zobaczycie jej finalne działanie.  

Nie byłoby problemu, gdyby Pan Rafał Paczesny z erpogmedia poczekał na specyfikację. Ale on może wolał złapać frajera, a potem się kłócić. Podejrzewam, że gdyby nie kłócił się, to zrobiłby już całą specyfikację.  

A teraz przejdźmy, jak wyglądała wtyczka po interwencji useme: 

Od razu powiem, że wtyczka została wykonana połowicznie, a useme jej nie sprawdził porządnie. I do tego przelali mu pieniądze.

Potrzebuję wykonania wtyczki do wordpressaktóra będzie zapisywać obrazki z tekstem i logo w mediach wp na naukopedia.com lub naukopedia.pl i na stronie–  Zrobione bardzo połowicznie. 

 Do tego nie wszystkie zdjęcia się wgrywają jak np. te “png” czy wektorowe (nie wiem na czym dokładnie polega problem): 

Takiego obrazka w formacie png nie mogłem użyć w tej wtyczce. Useme tego nie sprawdził i oddał wykonawcy pieniądze.

Tak wygląda podgląd na jego wordpressie, nie moim: 

Nie wiem czemu sie tak dzieje. Inne przeważnie działają dobrze.  

-> Narzędzie ma za zadanie dodawać tekst do obrazka jak tutaj 

 -> dodanie obrazka z dysku lub Internetu i jego skalowanie, aby miał małe rozmiary. Faktopedia ma zwykle poniżej 100kb 

Zrobione połowicznie, ponieważ obrazek wgrywa się nie z dysku, a z biblioteki wordpressa. A tego nie ma w opisie. Przy kilkuset, a potem kilku tysiącach zdjęciach to robi różnicę. Dlatego Google i Microsoft zrobili logowanie jednym przyciskiem.
 

-> dodanie tekstu w obrazek, w którym można zmienić wielkość i kolor, i “background“. Domyślna wielkość czcionki to 22 i zmiana tła pod obrazkiem. Jednak domyślnie czcionka powinna być jak w ustawieniach szablonu, rozmiar 22, kolor czarny, a tło też jak ustawienia koloru w worpdpressie– zrobione połowicznie, ale nie wiem jaka jest czcionka. Jeśli powiększy się czcionkę to źle łamią się zdania i znowu trzeba się bawić.

Zauważcie, gdzie jest “nich” i przedostatnie zdanie, które rozdzieliło się na dwie części. I potem za każdym razem trzeba to poprawiać. Mało tego, nie mogę zmieniać czcionki, ponieważ tekst wychodził za obraz. A przydałaby się taka opcja na komórki.

Zauważcie, gdzie jest “nich” i przedostatnie zdanie, które rozdzieliło się na dwie części. I potem za każdym razem trzeba to poprawiać.  

 Sprawdzałem czy ta funkcja działa dobrze na czystym blogu twórcy wtyczki. No I tak. Jeśli chodzi o rozmiar 22, to tekst się wyświetla prawidłowo. Natomiast jeśli chodzi większe rozmiary to wtyczka źle łamie tekst

 A to oznacza, że pracownicy Useme,pl nie sprawdzili wszystkich funkcji I oddali pracę. Po prostu opadają mi ręce

-> wyrównanie tekstu w pionie, do lewej i prawo => Brakuje wyrównania w pionie obrazka.

-> niech obrazek z tekstem zapisuje się w bibliotece, a wgrany obrazek jako feature image, ale bez tekstu => zrobione

-> logo niech dodaje się automatycznie jak w faktopedii z wyborem loga, bez wgrywania za każdym razem. Domyślnie niech będzie ustawione jak mobile logo w wordpress => zrobione połowicznie, ponieważ obrazek się nie wgrywa się z blogu 

-> automatyczne dodanie treści do “alt”, dla lepszego SEO
nie zrobione, dodawanie treści do kolejnego pola nie jest automatyczne 

Więc wielkiej tragedii, nie byłoby, chociaż wtyczka byłaby do zrobienia od nowa, gdyby nie dalsza cześć historii. :/ 

Ale to nie koniec cyrku i mało profesjonalne dla mnie podejście useme

Pracownik useme.pl ustalił sobie z góry datę zakończenia projektu. Myślałem, że to dobrze, bo w końcu będę wiedział, kiedy będę mógł iść dalej. 

 Ale co dalej się stało to mnie rozłożyło.  

Kiedy prace były w ostatecznej fazie (dla useme) dostałem do sprawdzenia wtyczkę. Wtyczka wymagała drobnych poprawek oraz wdawało mi się, że obraz jest rozmyty.  

 Tak więc już po miesiącu pisania o tym dzień w dzień, przez godzinę czasu napisałem, że w takiej formie oddam sprawę do sądu.  

 Jednak się pomyliłem, ponieważ rozmycie występowało tylko na podglądzie. Chociaż niektórzy widzą lekkie rozmycie także na obrazkach, ale moim zdaniem to tylko przy jednym kolorze, więc dałem spokój. Sami stwierdzicie na blogu.  

 No i potem nastąpiło najlepsze. Pracownik useme wysłał mi wiadomość, że wtyczka jest gotowa do testów. Akurat tego wieczoru nie miałem w ogóle czasu na sprawdzenie wtyczki, więc odpisałem; 

 “Dziękuję.  

Macie dobry wpływ na Pana Rafała, bo nie chciał mi nic zrobić. 

 Potem sprawdzę dokładnie i coś napiszę, ale tak na szybko coś nie gra. “ 

 Natomiast useme.pl zamiast poczekać na moje sprawdzenie to po protu zakończyło projekt. O 7:46 rano mojego czasu (czyli ok. 1:46 czasu polskiego) dostałem taką odpowiedź: 

 (…)Temat ostatecznie zamykam, za chwilę otrzyma Pan powiadomienie o akceptacji pracy przez administratora wbrew Pana odrzuceniu dzieła i skierować umowę do wypłaty. Jeśli wtyczka po instalacji w jakimś punkcie nie zadziała tak jak demo, proszę dać znać do godziny 13:00(czyli 19 mojego czasu), jeszcze zdążymy zainterweniować przed wypłatą dla Wykonawcy.  

 Tak więc widzicie, useme.pl powiedział, że masz czas sprawdzić do tej i do tej godziny, a jak nie przeczytasz mejla jak ja, to się martw.  

Inaczej nie poczekali na moje sprawdzenie pomimo tego, że pisałem wyraźnie, że coś nie działa, tylko zatwierdzili nie sprawdzone przeze mnie i nie zaakceptowane dzieło.

Ale niestety przeoczyli dwie rzeczy, które mocno utrudniają działanie wtyczki: 

  • Po pierwsze tekst z obrazka dodawał się jako tagi do artykułu. I to w taki sposób, że nie dało się tego użyć. A nie mogłem ich użyć, ponieważ powstawały puste strony za które Google mógł obniżyć wyniki. I tak miałem na przykład takie tagi: “dzieci idą”, “używając badań”
  • Podczas tworzenia artykułu dodaje się tytuł “nowy post” I taki sam link. Tytuł to pół biedy, ale mam dodatkową robotę, bo muszę zmieniać ten przeklęty link. 

 Mało tego. Z korespondencji którą czytałem mogę wywnioskować, że nikt tej wtyczki nie sprawdził od góry do dołu. Przynajmniej to nie wynikało z korespondencji, którą podesłało mi useme.pl. Nie ma tam nic napisane o tym. 

 Przez te “drobnostki” tracę około 5 minut na poprawki. Czy to dużo? Jeśli weźmiemy 24h godziny to nie. Tyko ja mam na tworzenie strony zwykle 1 godzinę dziennie.    

W sumie po wykonaniu pracy w duecie useme-prog nie czuję, abym dużo zyskał, a 1230zł poszło. W sumie za nic. W sumie to za to, że nie muszę zmieniać loga i rozmiaru obrazka. Ale zawsze coś. :/ 

Ale w każdym razie jak będzie kiedyś rozmawiać z obsługą to zachowajcie spokój. Bo ja byłem zbyt nerwowy już po tylu tygodniach i kilku podejściach, a przez to cięty. I pewnie dlatego useme.pl potraktowało mnie “tak z buta” z sprawdzaniem. 

PODSUMOWANIE 

Tak więc moja współpraca jest zakończona z firmą useme.pl oraz eprog.  

Mam nadzieje, że po straceniu ok. 20 godzin znowu na tę sprawę i 12 godzin na pisanie recenzji, wiesz już lepiej jak wystawiać oferty wykonania stron czy programów.  

Gdybyście się jeszcze zastanawiali, czy pisałem do useme.pl o tych błędach, to pisałem i po drugim emailu dostałem taką odpowiedź: 

Dzień dobry panie Kamilu,

tak jak napisał w piątek pan Przemysław wtyczka została sprawdzona i zgodnie z naszym regulaminem wynagrodzenie zostało wypłacone wykonawcyJeśli ma pan jakieś dodatkowe uwagi do wykonanego dzieła uprzejmie proszę kontaktować się z wykonawcą

Pozdrawiam,
Agata Kołodziej-Dynaryńska
Kierownik Biura Obsługi Klienta 

Nawet mnie pozdrawiają. Ciekawe.  

Pamiętaj, aby zawsze wysyłać wykonawcy specyfikacje, opis z wyjaśnienie, dlaczego chcesz coś zrobić lub coś ma wyglądać tak a nie inaczej. Oszczędzisz na tym dużo pieniędzy, nerwów i czasu.  

I zawsze pisz to o czym myślisz. Nic nie jest oczywiste. Jeśli masz myśl, że jest to jasne i klarowne to znak, aby przelać na komputer. Nawet to, że to zleceniodawca powinien powiedzieć, jak coś ma być wykonane. 

 A nie byłoby całego problemu, gdyby Pan Radek poczekał na specyfikcje. Wtedy po prostu rozstalibyśmy się.  

Kamil Kuczyński 
https://naukopedia.pl 

 

p.s. Jeśli nie chciało Ci się czytać całego wpisu to oto STRESZCZENIE. Wykonawca wykonał dzieło, czyli wtyczkę do tworzenia obrazków z tekstem nie wypełniając wszystkich punktów umowy.  

Do tego niektóre zrobił źle.  

Nie mogę ruszać tekstu w pionie, nie mogę dodać obrazków w formie png czyli takich obrazkowych, a tylko zdjęcia w jpg, które mają inny styl, treść alt muszę wklejać jeszcze raz w osobne okienko, a miało być w tym samym okienku co treść. 

Tego nie było w umowie, ale nazwy obrazków trzeba ustawić znowu ręcznie natomiast wykonawca zrobił sobie jak chciał. A jest to ważne do pozycjonowania jak treść w znacznik alt obrazka. 

Do tego muszę za każdym razem kasować próbne zdjęcia i tagi i nie wiem czy to wszystko usunąłem. A to znowu zajmuję miejsce na dysku za który płacę jak i czas. I pewnie jeszcze bym coś znalazł.

Natomiast useme, przez którą robiłem portal i trzymała pieniądze w depozycie wypłaciła mu pieniądze. Nie sprawdzili dokładnie, a ja nie zdążyłem, ponieważ dali mi czas do 13, a nie miałem tego dnia czasu sprawdzić emaila. I dlatego nie widziałem tego terminu.